Rusinowa Polana daje jedną z najszerszych panoram Tatr Wysokich, jakie można zobaczyć po około godzinie leśnego podejścia. Z polany widać grań od Tatr Bielskich po masyw Gerlacha i rejon Morskiego Oka, a w dobrą pogodę panorama sięga także w stronę Tatr Zachodnich. Nie trzeba do tego wchodzić na żaden szczyt, pokonywać łańcuchów ani iść przez eksponowany teren.
Gęsia Szyja to naturalne przedłużenie tej wycieczki. Szczyt ma około 1489 m n.p.m. i leży kilkaset metrów nad polaną, ale prowadzi na niego podejście po drewnianych stopniach, które męczy bardziej, niż sugeruje mapa. W zamian daje widok z góry na polanę i dalej na Tatry Wysokie, a przy dobrej widoczności także na Podhale.
Ten przewodnik porządkuje trzy sprawy, które najczęściej sprawiają kłopot: skąd zacząć, jak ułożyć pętlę zamiast powrotu tą samą drogą oraz ile czasu naprawdę zajmuje cały dzień. Czasy podane w tekście pochodzą z map turystycznych i opisów TPN. Są orientacyjne i dotyczą marszu w dobrych warunkach, bez długich postojów.
Trasa jest dobrym wyborem dla osób, które chcą zobaczyć wysokie Tatry bez całodniowego marszu, dla rodzin ze starszymi dziećmi, seniorów w dobrej kondycji i dla każdego, kto przyjechał w rejon Palenicy Białczańskiej, ale nie chce iść asfaltem nad Morskie Oko.
Gdzie leży Rusinowa Polana i co z niej widać
Rusinowa Polana leży we wschodniej części polskich Tatr, między Doliną Waksmundzką a Doliną Filipka. Według Tatrzańskiego Parku Narodowego zajmuje około 20 hektarów i rozciąga się na wysokości mniej więcej od 1180 do 1300 m n.p.m. Na polanie leżą duże granitowe głazy przyniesione przez lodowiec, a jej teren nadal służy wypasowi owiec i bydła.
Najważniejsza jest tu panorama. Z polany widać Tatry Bielskie z Hawraniem i Płaczliwą Skałą, masyw Gerlacha, Lodowy Szczyt, Wysoką, Mięguszowieckie Szczyty i rejon nad Morskim Okiem. Ta część Tatr stoi na wschodzie i południu, więc rano bywa pod słońce. Najlepsze, najbardziej plastyczne światło pojawia się zwykle po południu, gdy słońce oświetla ściany od zachodu.
Na polanie stoją drewniane szałasy. TPN informuje o kuchni turystycznej, w której można napić się ciepłej herbaty. Sezonowo pracuje tu też baca, ale dostępność oscypków i napojów zależy od sezonu wypasu, więc nie należy planować na nich posiłku. Jedzenie i wodę lepiej mieć w plecaku.
Kilka minut poniżej polany znajduje się sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach. Kaplica z tablicami upamiętniającymi ofiary gór jest częstym punktem po drodze. Więcej o historii tego miejsca opisuje osobny tekst o sanktuarium na Wiktorówkach.
Skąd wejść na Rusinową Polanę
Na polanę prowadzą trzy popularne warianty startu. Wszystkie zaczynają się przy Drodze Oswalda Balzera, czyli przy tej samej drodze, która prowadzi z Zakopanego w stronę Palenicy Białczańskiej. Na każdym trzeba mieć bilet wstępu do TPN. Szczegóły dotyczące zakupu opisuje przewodnik o biletach TPN.
Z Wierchu Poroniec
Zielony szlak z Wierchu Poroniec to najczęściej wybierany wariant. Według mapy turystycznej odcinek do Rusinowej Polany ma około 3,2 km i zajmuje około godziny. Ścieżka biegnie lasem, przez większość czasu łagodnie. Na Wierchu Poroniec jest parking, ale w sezonie szybko się zapełnia. Aktualne zasady i ceny parkowania w tym rejonie warto sprawdzić przed wyjazdem, a ogólny przegląd opcji zawiera tekst o parkingach w Zakopanem i okolicy.
Z Zazadni przez Wiktorówki
Niebieski szlak z Zazadni prowadzi przez las Dolinę Filipka do Wiktorówek, a stamtąd kilkanaście minut do polany. TPN opisuje tę trasę jako odpowiednią dla początkujących i zwraca uwagę na wysokie jodły porośnięte mchem. Dojście do Wiktorówek zajmuje orientacyjnie około godziny. To dobry wariant dla osób, które chcą odwiedzić sanktuarium po drodze i wejść na polanę od strony kaplicy.
Z Palenicy Białczańskiej
Najkrótszy wariant zaczyna się przy Palenicy Białczańskiej. Według map turystycznych odcinek ma około 2,2 km i zajmuje około 50 minut. Ma jednak wadę: Palenica to start szlaku do Morskiego Oka, więc parking bywa wyprzedany, a rejon jest zatłoczony. Jeśli plan obejmuje tylko Rusinową Polanę i Gęsią Szyję, dojazd busem do Palenicy lub na Wierch Poroniec zwykle okazuje się prostszy niż szukanie miejsca parkingowego.
| Start | Orientacyjny dystans do polany | Orientacyjny czas | Charakter |
|---|---|---|---|
| Wierch Poroniec | około 3,2 km | około 1 h | zielony szlak, las, łagodnie |
| Zazadnia | około 4 km | około 1 h 15 min | niebieski szlak, przez Wiktorówki |
| Palenica Białczańska | około 2,2 km | około 50 min | najkrócej, najwięcej ludzi na starcie |
Gęsia Szyja - podejście po schodach
Z Rusinowej Polany na Gęsią Szyję prowadzi zielony szlak. Odcinek ma około 1,3 km i według mapy zajmuje około 45 minut. TPN zwraca uwagę, że podejście wymaga pokonania ponad tysiąca drewnianych stopni. To najważniejsza informacja dla osób, które planują ten fragment z dziećmi, seniorami lub przy słabszych kolanach.
Schody porządkują ścieżkę i chronią zbocze przed erozją, ale mają nierówną wysokość. Rytm kroku ciągle się zmienia, a przy zejściu każdy stopień obciąża kolana. Kijki trekkingowe pomagają głównie w dół, pod warunkiem że są dobrze ustawione. Po deszczu drewno i korzenie robią się śliskie.
Szczyt Gęsiej Szyi jest skalisty i niewielki. Rozciąga się z niego widok na Tatry Wysokie, Tatry Bielskie oraz w stronę Tatr Zachodnich. Na wierzchołku łatwo o tłok w pogodne weekendy, dlatego lepiej nie planować tam długiego postoju z rozłożonym jedzeniem. Posiłek wygodniej zjeść na Rusinowej Polanie lub na Równi Waksmundzkiej.
Przewyższenie z polany na szczyt to niecałe 300 m. Dla sprawnej osoby to krótki wysiłek. Dla kogoś, kto rzadko chodzi po górach, bywa to najtrudniejszy fragment dnia. Jeśli już na polanie ktoś jest zmęczony, sama Rusinowa Polana w zupełności wystarczy jako cel wycieczki. Widok z polany i ze szczytu różni się głównie perspektywą, a nie zakresem panoramy.
Pętle i warianty zejścia
Powrót tą samą drogą jest najprostszy, ale teren pozwala ułożyć ciekawsze pętle. Każda z nich wymaga zaplanowania transportu, bo punkty startu i końca leżą w różnych miejscach przy Drodze Oswalda Balzera.
Przez Rówień Waksmundzką do Psiej Trawki
Z Gęsiej Szyi zielony szlak schodzi dalej na Rówień Waksmundzką. Według mapy to około kilometr i kilkanaście minut marszu. Rówień to rozległa polana z dobrym miejscem na odpoczynek. Stąd czerwony szlak prowadzi przez las do Psiej Trawki przy Drodze Oswalda Balzera. Odcinek ma około 3,3 km, a zejście zajmuje orientacyjnie około 40 minut.
Z Psiej Trawki można wrócić do Zakopanego busem jadącym od strony Palenicy albo dojść do samochodu. Ten wariant daje najpełniejszy obraz okolicy: las, polana, szczyt, druga polana i zejście inną doliną.
Powrót do Zazadni lub Wierchu Poroniec
Z Równi Waksmundzkiej można też wrócić przez Dolinę Waksmundzką w stronę Rusinowej Polany i dalej do punktu startu. TPN opisuje zejście przez tę dolinę jako leśne, z korytem potoku pełnym granitowych głazów. Taka pętla pozwala zakończyć dzień przy samochodzie zostawionym na Wierchu Poroniec lub w Zazadni. Łącznie wychodzi zwykle 11-13 km i około 4-5 godzin marszu bez długich przerw.
Wariant najkrótszy
Dla rodzin z młodszymi dziećmi najrozsądniejszy plan to Palenica Białczańska lub Wierch Poroniec, Rusinowa Polana, odpoczynek i powrót tą samą drogą. Wychodzi około 2 godzin marszu. Jeśli dzieci mają jeszcze siłę, można dodać Wiktorówki jako krótki fragment zejścia w stronę Zazadni. Inne pomysły na krótkie trasy zebrano w tekście o łatwych szlakach w Tatrach.
Dla kogo ta trasa, a dla kogo nie
Rusinowa Polana jest dobrym celem dla osób, które chcą zobaczyć wysokie Tatry bez trudności technicznych. Sprawdza się też jako pierwsza wycieczka po przyjeździe, gdy trzeba sprawdzić kondycję i buty przed dłuższymi trasami.
Dobrze wybiera się ją:
- przy krótszym dniu lub późniejszym starcie,
- z dziećmi, które przeszły już kilka godzin w terenie,
- z seniorami, którzy chodzą regularnie, ale nie chcą stromych podejść w wysokich partiach,
- jako alternatywę dla zatłoczonej drogi nad Morskie Oko.
Mniej sprawdzi się dla osób z bólem kolan, jeśli plan obejmuje Gęsią Szyję. Schody w dół są dla nich trudniejsze niż podejście. Trasa nie jest też dobra z wózkiem dziecięcym. Ścieżki leśne mają kamienie, korzenie i stopnie. Na szlaku obowiązuje zakaz wprowadzania psów, więc wyjazd z psem wymaga innego planu.
Kto szuka pierwszego kontaktu z Tatrami Wysokimi i chce porównać tę trasę z Morskim Okiem, może zajrzeć do przewodnika po trasie nad Morskie Oko. Tam idzie się dłużej, po asfalcie i w tłumie, ale docelowo ogląda się ściany z bliska. Z Rusinowej Polany ogląda się je z dystansu, za to z większą perspektywą.
Zima i pora deszczowa
Zimą Rusinowa Polana pozostaje popularnym celem, ale warunki zmieniają trudność. Leśne ścieżki bywają ubite i śliskie, a schody na Gęsią Szyję mogą być pokryte lodem lub przysypane śniegiem. W takich warunkach raczki znacząco poprawiają przyczepność. Różnicę między raczkami a rakami opisuje osobny tekst o wyborze raczków lub raków.
Przed każdym zimowym wyjściem trzeba przeczytać komunikat turystyczny TPN i komunikat lawinowy TOPR. Trasa prowadzi głównie przez las i po polanach, ale warunki w Tatrach zmieniają się szybko. Krótki dzień sprawia, że margines czasowy topnieje. Od 1 marca do 30 listopada w TPN obowiązuje zakaz poruszania się po szlakach od zmierzchu do świtu, a zimą ciemno robi się już po południu.
Po intensywnym deszczu drewniane stopnie i granitowe kamienie są bardzo śliskie. Latem popołudniowe burze w Tatrach nie są rzadkością, a otwarta polana i szczyt nie dają osłony. Przy prognozie burz lepiej wyjść rano i wrócić przed wczesnym popołudniem.
Plan półdniowej wycieczki
Poniższy plan zakłada start z Wierchu Poroniec, pętlę przez Gęsią Szyję i zejście do Psiej Trawki. Można go skrócić na każdym etapie.
- 8:30 - start z Wierchu Poroniec, zielony szlak.
- 9:30 - Rusinowa Polana, odpoczynek, zdjęcia, herbata.
- 10:00 - wyjście na Gęsią Szyję.
- 10:45 - szczyt, krótki postój.
- 11:05 - zejście na Rówień Waksmundzką, posiłek.
- 11:45 - czerwony szlak w stronę Psiej Trawki.
- 12:30 - Psia Trawka, powrót busem lub do samochodu.
Taki plan zostawia popołudnie na odpoczynek albo krótką wizytę w Bukowinie Tatrzańskiej czy w Zakopanem. Przy wolniejszym tempie warto doliczyć godzinę. Punktem kontrolnym jest Rusinowa Polana: jeśli dotarcie do niej zajęło znacznie więcej niż godzinę, lepiej darować sobie Gęsią Szyję i zejść tą samą drogą albo przez Wiktorówki.
Do plecaka wystarczy woda, przekąski, warstwa przeciwdeszczowa, ciepła bluza i naładowany telefon. W razie wypadku należy dzwonić do TOPR pod numer 985 lub +48 601 100 300 albo na 112. Warto mieć zainstalowaną aplikację Ratunek, która przekazuje ratownikom lokalizację.
Podsumowanie
Rusinowa Polana to jeden z najlepszych stosunków widoku do wysiłku w polskich Tatrach. Z Wierchu Poroniec, Zazadni lub Palenicy Białczańskiej dochodzi się na nią w około godzinę, a na polanie czeka panorama Tatr Wysokich i Bielskich.
Gęsia Szyja (około 1489 m n.p.m.) wymaga dodatkowych 45 minut podejścia po ponad tysiącu drewnianych stopni. Warto ją dodać, jeśli kolana i czas na to pozwalają. Zejście przez Rówień Waksmundzką do Psiej Trawki zamienia wycieczkę w pętlę na 4-5 godzin.
Trasa nie ma trudności technicznych, ale zimą schody bywają oblodzone, a po deszczu śliskie. Psy nie mogą wejść na szlak. Przed wyjściem trzeba kupić bilet TPN i sprawdzić komunikaty parku.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Ile trwa wejście na Rusinową Polanę?
Z Wierchu Poroniec około godziny, z Palenicy Białczańskiej około 50 minut, z Zazadni przez Wiktorówki około godziny i kwadransa. To czasy orientacyjne dla marszu bez długich postojów.
Czy na Gęsią Szyję można wejść z dziećmi?
Tak, jeśli dzieci chodzą już kilka godzin w terenie. Podejście z polany zajmuje około 45 minut po drewnianych stopniach. Młodszym dzieciom zwykle wystarczy sama polana.
Czy trzeba kupić bilet do TPN?
Tak. Wszystkie warianty prowadzą przez teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Bilet można kupić online lub w punkcie przy wejściu na szlak, jeśli jest czynny.
Czy można wejść z psem?
Nie. Na szlakach prowadzących na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję obowiązuje zakaz wprowadzania psów, z wyjątkami ustawowymi, na przykład dla psów asystujących.
Kiedy są najlepsze widoki?
Tatry Wysokie leżą na południe i wschód od polany, więc najlepsze światło pojawia się zwykle po południu. Rano panorama bywa pod słońce. Przy prognozie burz lepiej jednak wyjść wcześniej.
Czy zimą trasa jest dostępna?
Szlaki są zwykle dostępne, ale zimą trzeba sprawdzić komunikat TPN i komunikat lawinowy TOPR. Na oblodzonych schodach przydają się raczki. Krótki dzień wymaga wcześniejszego startu.
Czy na polanie można coś zjeść?
TPN informuje o kuchni turystycznej z ciepłą herbatą, a sezonowo pracuje baca. Dostępność zależy od pory roku, dlatego jedzenie warto mieć ze sobą.