Staw Smreczyński leży zaledwie kilkaset metrów od schroniska na Hali Ornak, a mimo to większość osób idących Doliną Kościeliską kończy wycieczkę na tarasie schroniska. Tymczasem krótki czarny szlak prowadzi do małego jeziora otoczonego świerkowym lasem, z widokiem na szczyty Tatr Zachodnich. To jedno z najspokojniejszych miejsc w tej części gór, dostępne bez trudnych podejść.

Wąwóz Kraków to drugie miejsce, które łatwo przegapić. Odchodzi w bok od głównej drogi doliny przy Polanie Pisanej. Jest ciasny, wilgotny i chłodny, a jego skalne formy noszą nazwy zapożyczone z krakowskiego Starego Miasta. Na końcu żółtego szlaku czeka Smocza Jama, krótki ciemny tunel z drabiną.

Oba miejsca można połączyć w jedną wycieczkę z Kir. Tatrzański Park Narodowy opisuje taką trasę jako pętlę Kiry - Polana Pisana - Wąwóz Kraków - schronisko Ornak - Staw Smreczyński - Kiry o długości około 14 km. Według TPN podejście zajmuje około 3 godzin, a powrót około 2 godzin.

W tym przewodniku opisujemy, jak rozplanować ten dzień, gdzie leżą trudniejsze fragmenty i jak dopasować trasę do dzieci lub osób, które nie chcą wchodzić do ciemnego tunelu. Jaskinie w masywie Raptawickiej Turni omawiamy osobno w przewodniku po jaskiniach Doliny Kościeliskiej.

Przebieg całej trasy

Wycieczka zaczyna się na Kirach, na wysokości około 930 m n.p.m. Po zakupie biletu wstępu do TPN idzie się zielonym szlakiem szeroką, utwardzoną drogą dnem Doliny Kościeliskiej. TPN określa nawierzchnię całej pętli jako utwardzoną i poleca trasę początkującym. Wyjątkiem jest sam Wąwóz Kraków, gdzie kamienie są często mokre.

Główne punkty trasy:

  • Kiry, wejście do doliny,
  • Polana Pisana, skąd odchodzi żółty szlak do Wąwozu Kraków,
  • Wąwóz Kraków ze Smoczą Jamą, powrót do doliny,
  • Lodowe Źródło przy drodze,
  • schronisko PTTK na Hali Ornak,
  • czarny szlak do Stawu Smreczyńskiego i powrót tą samą drogą,
  • zejście doliną do Kir.

Wąwóz Kraków i Staw Smreczyński są odgałęzieniami głównej drogi. Do obu trzeba wejść i z nich wrócić, więc pętla w praktyce jest główną drogą z dwiema bocznymi wycieczkami. Łatwo więc skrócić dzień, rezygnując z jednej z nich.

Wąwóz Kraków

Czym jest wąwóz

Wąwóz Kraków to wąska, skalna szczelina w bocznym zboczu Doliny Kościeliskiej. TPN podaje, że w najwęższym miejscu ściany dzieli zaledwie około 2 metrów, a szlak w wąwozie ma około 500 m długości. Dno wypełniają kamienie i pnie drzew, a ściany porastają paprocie, mchy i wątrobowce. Panuje tu chłodny, wilgotny mikroklimat, odczuwalny od razu po wejściu z nasłonecznionej polany.

Nazwy form skalnych nawiązują do Krakowa. W wąwozie jest Rynek, czyli poszerzenie ze skalną niszą, a turnie noszą nazwy takie jak Ratusz czy Baszta. To dobry pretekst, żeby zainteresować dzieci trasą, zanim dojdą do najciekawszego fragmentu.

Smocza Jama i kierunek ruchu

Żółty szlak do Rynku jest dwukierunkowy. Od drabiny zaczyna się odcinek jednokierunkowy, prowadzący przez Smoczą Jamę. To krótki, kręty tunel, w którym jest zupełnie ciemno. Przy wejściu znajdują się łańcuchy i drabina. Po wyjściu z jaskini ścieżka sprowadza z powrotem w stronę Polany Pisanej.

Do Smoczej Jamy potrzebna jest czołówka lub latarka. Kto nie chce wchodzić do tunelu, może skorzystać z krótkiego obejścia. TPN co pewien czas zamyka wąwóz na prace, na przykład na wymianę łańcuchów albo usuwanie drzew zagrażających turystom. Aktualny stan trzeba sprawdzić w komunikacie turystycznym TPN.

Ile to trwa

Według opisów szlaku dojście do Smoczej Jamy zajmuje około godziny od Polany Pisanej, z przewyższeniem poniżej 100 m. Z przejściem przez jaskinię i powrotem do doliny warto zarezerwować półtorej godziny. W wakacje przy drabinie tworzą się kolejki, szczególnie w środku dnia.

Lodowe Źródło i droga do Hali Ornak

Po powrocie z wąwozu droga prowadzi dalej w górę doliny. Przy szlaku znajduje się Lodowe Źródło. TPN opisuje je jako jedno z największych wywierzysk krasowych w Tatrach. Woda wypływa z systemu jaskiń Czerwonych Wierchów z wydajnością średnio 600-700 litrów na sekundę i ma stałą temperaturę około 4,5°C. Wokół źródła rośnie mszarnik.

Dalej dolina się rozszerza, a droga łagodnie prowadzi do schroniska PTTK na Hali Ornak, położonego na wysokości około 1100 m n.p.m. Według TPN w schronisku są toalety, kuchnia i stołówka. Z tarasu widać Dolinę Pyszniańską i Błyszcz, najwyższy szczyt nad całą Doliną Kościeliską.

Schronisko to dobry punkt na obiad, zanim ruszy się nad staw. W sezonie kolejka do bufetu potrafi być długa, więc jeśli plan jest napięty, warto zjeść własne jedzenie na polanie i do schroniska zajść tylko po ciepły napój. Więcej o obiektach w tej części gór opisuje przewodnik po schroniskach w Tatrach.

Staw Smreczyński

Dojście

Czarny szlak do Stawu Smreczyńskiego odchodzi od głównej drogi tuż przed schroniskiem na Hali Ornak. Odcinek ma około 1,3 km, a podejście zajmuje zwykle 30-35 minut. Początkowo ścieżka biegnie otwartym terenem, dalej wchodzi w las. Szlak kończy się nad jeziorem, więc wraca się tą samą drogą.

Podejście jest łagodne, ale ścieżka ma kamienie i korzenie. Po deszczu miejscami robi się błotnista. Dla większości rodzin to przyjemny fragment, bo cel jest blisko i dobrze widoczny w planie dnia.

Czym wyróżnia się staw

Według TPN Staw Smreczyński leży na wysokości 1226 m n.p.m., ma około 0,75 ha powierzchni i maksymalnie 5,3 m głębokości. To jezioro śródmorenowe, które stopniowo zanika. Na dnie gromadzi się materia organiczna, a brzegi zarasta torfowisko. Latem nad wodą można obserwować kilka gatunków ważek.

Nad staw przychodzi się dla ciszy i widoku. W spokojny dzień w tafli odbijają się świerki i szczyty nad Doliną Pyszniańską. Brzegi są delikatne, dlatego nie wolno schodzić z wyznaczonej ścieżki ani wchodzić do wody. Obowiązują tu te same zasady co na całym obszarze TPN.

Kiedy iść

Najspokojniej jest rano i późnym popołudniem. W środku dnia w wakacje nad stawem pojawia się więcej osób, ale wciąż znacznie mniej niż przy schronisku. Jesienią, gdy modrzewie żółkną, staw jest jednym z najlepszych miejsc na zdjęcia w Tatrach Zachodnich.

Dla kogo ta wycieczka

Pętla z Kir przez Wąwóz Kraków i nad Staw Smreczyński to dobry wybór dla osób, które chcą spędzić w Tatrach cały dzień bez wchodzenia na szczyt. Główna droga jest szeroka i łagodna, więc tempo można dopasować do najsłabszej osoby w grupie. Na trasie jest schronisko, toalety i kilka polan na odpoczynek.

Wycieczka dobrze sprawdza się:

  • dla rodzin z dziećmi w wieku szkolnym, które lubią różnorodność: las, ciemny tunel, źródło i jezioro,
  • dla seniorów, którzy wybiorą wariant bez wąwozu,
  • w dzień z niskimi chmurami, gdy wyżej nie ma widoków,
  • jesienią, gdy w dolinie przebarwiają się liście i modrzewie.

Gorzej wypadnie dla osób, które szukają ciszy już od pierwszych metrów. Główna droga Doliny Kościeliskiej w sezonie jest bardzo ruchliwa, a spokój zaczyna się dopiero w wąwozie wcześnie rano albo nad stawem. Trasa nie da też szerokiej panoramy gór. Widoki są tu kameralne: skalne ściany wąwozu, polana przy schronisku i tafla stawu. Kto chce oglądać Tatry z góry, powinien wybrać wyżej położony cel.

Wąwóz Kraków nie jest odpowiedni dla osób z lękiem przed ciasnymi miejscami ani dla tych, którzy źle czują się na drabinie. Obejście Smoczej Jamy pozwala jednak zobaczyć większość wąwozu bez wchodzenia do tunelu.

Zasady TPN na tej trasie

Cała pętla leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Obowiązuje zakaz schodzenia ze szlaku, zrywania roślin, dokarmiania zwierząt i zostawiania śmieci. W wąwozie i nad stawem nie ma koszy, więc wszystko, co zostało przyniesione, trzeba znieść z powrotem na Kiry. Nie wolno też latać dronem bez zgody parku.

W Dolinie Kościeliskiej żyją niedźwiedzie. Spotkania na głównej drodze są rzadkie, ale przy stawie i w bocznych dolinach zwierzęta pojawiają się częściej, szczególnie wcześnie rano. Trzymanie się szlaku i spokojna rozmowa w grupie zmniejszają ryzyko zaskoczenia zwierzęcia. Jedzenia nie zostawia się na ławkach ani przy stawie.

Kolejność i warianty dnia

Pełna pętla

Najbardziej logiczna kolejność to wąwóz rano, staw po południu. Wąwóz Kraków jest bliżej Kir, a ranek oznacza mniejsze kolejki przy drabinie. Staw Smreczyński leży dalej i po południu wciąż jest tam spokojniej niż przy schronisku.

Przykładowy plan:

  • 8:00 - start z Kir.
  • 9:00 - Polana Pisana, żółty szlak do Wąwozu Kraków.
  • 10:30 - powrót na główną drogę.
  • 11:30 - schronisko na Hali Ornak, obiad.
  • 12:30 - czarny szlak nad Staw Smreczyński.
  • 13:45 - powrót do schroniska.
  • 14:00 - zejście do Kir.
  • 16:00 - Kiry.

Bez Wąwozu Kraków

Dla rodzin z małymi dziećmi lub osób, które nie chcą drabiny i ciemnego tunelu, lepszy jest wariant Kiry - Hala Ornak - Staw Smreczyński i powrót. Droga dnem doliny jest szeroka i łagodna. Przez większość trasy można też prowadzić wózek, ale nie na czarnym szlaku nad staw. Rodzinne wskazówki do tej doliny zebrano w tekście o Dolinie Kościeliskiej z dziećmi.

Z jaskiniami

Energiczne osoby mogą dodać Jaskinię Mroźną lub Mylną. Wtedy dzień robi się długi i wymaga startu wcześnie rano. Lepiej rozłożyć te atrakcje na dwa osobne dni niż biec między nimi z zegarkiem w ręku.

Z sąsiednią doliną

Jeśli po tej wycieczce ktoś szuka podobnie spokojnego miejsca, dobrym kolejnym celem są Dolina Małej Łąki i Dolina Lejowa. Leżą blisko Kir, są krótsze i mniej uczęszczane.

Praktyczne informacje

Na Kiry najwygodniej dojechać busem z Zakopanego. Przy wejściu do doliny jest też płatny parking, który w sezonie szybko się zapełnia. Bilet wstępu do TPN można kupić online lub w kasie przy wejściu. Szczegóły zakupu i ulg opisuje przewodnik o biletach TPN.

Po Dolinie Kościeliskiej kursują dorożki. Ich zasięg i ceny zmieniają się, więc nie warto na nich budować planu powrotu.

Do plecaka warto zabrać czołówkę na Smoczą Jamę, cienką kurtkę do chłodnego wąwozu, wodę i przekąski. Buty muszą mieć przyczepną podeszwę, bo w wąwozie kamienie są mokre nawet w suche dni.

Zimą droga dnem doliny bywa oblodzona, a Wąwóz Kraków jest znacznie trudniejszy. Łańcuchy i drabina pokrywają się lodem, a w wąwozie zalega śnieg. Zimowe wyjście w to miejsce wymaga doświadczenia i raczków, a przed wyjściem trzeba sprawdzić komunikat TPN i komunikat lawinowy TOPR. W razie wypadku dzwoń do TOPR: 985 lub +48 601 100 300, ewentualnie 112.

Od 1 marca do 30 listopada w TPN obowiązuje zakaz poruszania się po szlakach od zmierzchu do świtu. Pełna pętla trwa większość dnia, więc jesienią trzeba policzyć godzinę powrotu od zachodu słońca.

Podsumowanie

Staw Smreczyński (1226 m n.p.m.) leży około 30 minut czarnym szlakiem od schroniska na Hali Ornak. To małe, zanikające jezioro śródmorenowe w lesie, z widokiem na Tatry Zachodnie i dużo mniejszym ruchem niż w samym schronisku.

Wąwóz Kraków odchodzi od Polany Pisanej żółtym szlakiem. Ma około 500 m, miejscami tylko 2 m szerokości, a na jego końcu jest jednokierunkowe przejście przez Smoczą Jamę z drabiną i łańcuchami. Potrzebna jest latarka.

Oba miejsca łączy pętla z Kir o długości około 14 km. TPN podaje około 3 godzin podejścia i 2 godzin powrotu, do czego trzeba doliczyć postoje. Wąwóz lepiej odwiedzić rano, a staw po obiedzie w schronisku.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile idzie się nad Staw Smreczyński?

Od schroniska na Hali Ornak około 30-35 minut czarnym szlakiem. Z Kir, łącznie z drogą do schroniska, zwykle około 2,5 godziny w jedną stronę.

Czy Wąwóz Kraków jest trudny?

Wąwóz nie ma dużego przewyższenia, ale kamienie są mokre, a przy Smoczej Jamie są drabina i łańcuchy. Odcinek z jaskinią jest jednokierunkowy. Jaskinię można ominąć krótkim obejściem.

Czy do Smoczej Jamy potrzebna jest latarka?

Tak. Tunel jest całkowicie ciemny. Czołówka zostawia wolne ręce do łańcuchów i drabiny.

Czy trasa nadaje się dla dzieci?

Droga do schroniska i nad staw tak. Wąwóz Kraków jest odpowiedni dla dzieci, które dobrze radzą sobie z drabiną i ciemnym tunelem, pod opieką dorosłego.

Czy można kąpać się w Stawie Smreczyńskim?

Nie. Staw leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, gdzie nie wolno schodzić ze szlaku ani wchodzić do jezior i potoków.

Kiedy Wąwóz Kraków bywa zamknięty?

TPN okresowo zamyka wąwóz na prace, na przykład wymianę łańcuchów lub wycinkę niebezpiecznych drzew. Informacje o zamknięciach publikuje komunikat turystyczny TPN.

Czy zimą warto iść nad Staw Smreczyński?

Tak, dla doświadczonych osób przy dobrych warunkach. Staw zwykle zamarza, a szlak bywa zasypany. Trzeba sprawdzić komunikat lawinowy TOPR i mieć raczki.

Źródła